|
::księga
gości:: 2011 kwiecień marzec 2010 maj luty 2009 grudzień maj marzec 2008 listopad lipiec maj kwiecień styczeń 2007 listopad październik lipiec marzec 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec styczeń 2005 listopad wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień luty 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty 2002 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2001 grudzień |
chciałam... Chciałam w zgiełku o ciszy zapomnieć. W próżnym biegu straciłam oddech. Czasu żal...
zwyczajna 2011-04-04 20:25:52 skomentuj (0) i thought... I never want to see you unhappy I thought you'd want the same for me... zwyczajna 2011-03-18 23:13:23 skomentuj (1) Przyszła - ks. Jan Twardowski
Znowu przyszła do mnie samotność zwyczajna 2010-05-29 01:17:40 skomentuj (1) ... Przy tobie każdy dzień był zapomnieniem i chciało się beztrosko płynąć w dal. Piliśmy nasze słodkie przeznaczenie – ty i ja. I nagle byłam gotowa grać o wszystko… nawet jeśli to największy błąd gdy kocha się naprawdę cala reszta to blade tło. Tak miało być… taki jak Ty zdarza się tylko raz… zwyczajna 2010-05-12 10:16:31 skomentuj (1) wraca...
ciągle i ciągle i ciągle…………. i uderza w serce brzuch płuca – tchu brakuje łzy spływają i mam ochotę krzyczeć z całych sił……………………………………………………………………………………………………… jej dłonie… jej ramiona pociągnięte skórą… jej zmarszczki przybywające z każdym dniem… żyły na szyi… uda przeraźliwie chude… stopy opuchnięte… skóra taka sucha wszędzie… każda kostka na plecach wystająca… brzuch opuchnięty… dłoń ściskająca moją w bólu i słowa zrozpaczone „zabierz mnie stąd” jakbym mogła zabrać ją od bólu… ta cholerna bezsilność… ręce chwytające się mnie by było mi łatwiej ją podnieść…ostatnie przytulenie tak zadziwiająco świadome i słowa które okazały się ostatnimi….ten już niemy płacz… leciutki uścisk dłoni…. delikatna skóra pod którą wstrzykiwałam by nie bolało… ostatni oddech………………………………………………………………………. Wszystko cholernie boli………………………………………………………………………………………………………… zwyczajna 2010-05-07 22:54:24 skomentuj (0) ..
Tak strasznie mi Jej brak……………………………………………………………………. zwyczajna 2010-02-25 00:21:19 skomentuj (1) ... Bo zdążyli razem już tyle przeżyć, żeby pojąć, że miłość jest miłością o każdej porze i w każdym miejscu, ale im bliżej śmierci, tym bardziej jest intensywna Gabriel García Márquez zwyczajna 2009-12-28 00:49:48 skomentuj (4) Wyczytane...a raczej wczytane Brida. Przeczytałam słowa Paulo Coelho i musiałam do nich wrócić kilkanaście razy: Była z ojcem na plaży. Poprosił, żeby sprawdziła temperaturę wody. (…) Podeszła do brzegu i zanurzyła stopy. - Zamoczyłam nogi, jest zimna –zawołała. Ojciec wziął ją na ręce, zaniósł nad wodę i bez ostrzeżenia wrzucił do morza. Wystraszyła się, ale potem spodobało jej się to. - No to jaka jest woda? – spytał ojciec. - Dobra – odpowiedziała. - Więc odtąd, gdy chcesz coś poznać, zanurz się w tym cała bez namysłu. Bardzo szybko zapomniała tę lekcję. (…)Nie bała się trudności, przerażała ją konieczność wyboru. Wybrać jedną z dróg oznaczało zrezygnować z innych. Miała całe życie przed sobą i bała się, że może w przyszłości żałować dzisiejszych wyborów. „Boję się zaangażować”, pomyślała w duchu. Chciała przemierzyć wszystkie możliwe drogi, a pewnie skończy nie przemierzywszy żadnej. Nawet w najważniejszej w życiu sprawie, w miłości, nie angażowała się bez reszty. Po pierwszym rozczarowaniu zawsze starała się trzymać dystans. Bała się cierpienia, straty, rozstania. Oczywiście wszystko to w miłości jest nieuniknione, a jedynym sposobem żeby się tego ustrzec, było w ogóle na te drogę nie wkraczać. Żeby nie cierpieć, trzeba wyrzec się miłości. To tak jakby wydłubać sobie oczy, żeby nie oglądać ciemnych stron życia. Bardzo trudno jest żyć. Trzeba podejmować ryzyko, wybierać jedne drogi, z innych rezygnować. (…) Nikt nie potrafi wybierać bez lęku. Takie jest prawo życia. Co dla mnie oznaczają...może tu innym razem napiszę…może… zwyczajna 2009-05-21 00:20:57 skomentuj (3) |
Duszyczki u których przesiaduję
webDude ash vereena Duszyczki które odwiedzam magic-butterfly samotna w niesamotności lemussia sheena zwyczajne-zycie lonely codziennosc-przy-kawie.blog.pl jac nadszyszkownik matkamojegodziecka żona mnie opierniczyła |